Kamienie

Zmieniam moim kotom dietę. Odkąd stałam się ich jedyną żywicielką, drastycznie obniżyłam koszty zakupu chrupek, a co za tym idzie, spadła jakość tego, co pochłaniają moje podopieczne. I niestety są widoczne tego skutki – już dwie z trzech siusiają z krwią. Zaczerpnęłam wiedzy z Internetu i najprawdopodobniej związane jest to z kamicą dróg moczowych. Kamienie, zwane mądrze struwitami, wydostając się z narządów poprzez kanaliki ranią je, powodując krwawienie.

Związane jest to oczywiście z bólem, ale moje zwierzęta dzielnie to znoszą. Tak więc bogatsza o tą wiedzę, a także kierowana wyrzutami sumienia, zakupiłam dziś w zoologicznym sklepie internetowym dziesięć kilogramów specjalnych chrupek diety antystruwitowej.

Kilka lat temu jednej z kotek, tej najstarszej, podawałam owe chrupki i jej smakowały, więc i teraz wszystko powinno być w porządku. Smacznie i zdrowo – to podstawa, którą chciałabym stosować w swoim i kotów przypadku i mam nadzieję mieć na to zasoby finansowe. Profilaktyka przede wszystkim.

Kolejny piękny sen, który wpłynął na mój nastrój w sobotę. A było to tak: szłam sobie pchając wózek, tak zwaną „budę”. W wózku tym leżał sobie mój maleńki synek, który miał dość ciemną karnację, oczka i włoski. Spotkałam byłego męża, który mi oznajmił, że zostanie drugi raz ojcem. Ja zaczęłam go umoralniać, że jest nieodpowiedzialny, że skoro nie potrafi zapewnić bytu czteroosobowej jeszcze rodzinie, to powinien przynajmniej się zabezpieczać, bo jak poradzi sobie z pięcioma osobami?

Nie było we mnie złości czy zawiści, byłam po prostu szczerze oburzona. Przechodziliśmy obok jakiegoś rynsztoka, w którym leżały zabawki i on mi powiedział, że to zabawki jego synka. Gdy pojechałam już dalej sama pomyślałam sobie, że ja przecież też planuję drugie dziecko, ale ja przynajmniej będę mogła zapewnić dzieciom godziwy byt, ponieważ mam bogatego męża.

Mój maleńki syneczek miał na imię Jasiu. Byłemu źle nie życzę, niech mu się dzieje jak chce, najważniejsza jest dla mnie ta część dotycząca tego, że byłam szczęśliwą matką.